Drop Down MenusCSS Drop Down MenuPure CSS Dropdown Menu

niedziela, 15 grudnia 2013

Rany, nie do wiary




Jenna Miscavige Hill

Ofiarowana. Moje życie w sekcie scjentologów


Tłumaczenie: Magdalena FilipczukMichał Filipczuk 

Wydawnictwo Znak Literanova

Liczba stron: 456



To było naprawdę porażające. 

Słyszałam dużo o scjentologii, widziałam odpały Toma Cruise'a, nawet raz byłam w kościele scjentologicznym w Berlinie, bo padał deszcz, a moja znajoma Champs kazała nie psuć zabawy. Widziałam na własne oczy e-metr, o którym scjentolożki milczały jak zaklęte i widziałam kilka filmików, które tak naprawdę nie mówiły nic, choć trwały długo i pokazywały tony szczęśliwych ludzi. Żadnych konkretów, same obietnice. Słyszałam od religioznawców opowiadania o thetanach i kosmicznych cudach, w które ponoć wierzą ci zakręceni ludzie. Wiedziałam, że zależy im głównie na gwiazdach i pieniądzach. 

Nigdy wcześniej jednak nie miałam okazji zajrzeć głębiej, do samego serca tej chorej, antyutopijnej, paranoicznej organizacji. Opowieść siostrzenicy Miscavige'a, głowy scjentologów od czasów śmierci fantasty Hubbarda, jest jak jak świat Wielkiego Brata, jak najgorszy koszmar. Wychowano ją surowo w mini obozie pracy dla dzieci, była praktycznie odcięta od rodziców, wyprano jej mózg i pozbawiono własnych myśli i osobowości. Dopiero po latach zaczęła mieć wątpliwości. W sumie trudno nie mieć, gdy się to wszystko czyta. 

Dobrze, że autorka i wiele innych osób, które uciekło od scjentologów, nie tylko zaczęło normalne życie, ale też udzielają się aktywnie w głoszeniu prawdy o tym pseudokościele i pomagają tym, którzy z nim walczą albo stracili kontakt z zagubionymi członkami rodziny. 

Jednego tylko nie za bardzo rozumiem. Dlaczego Beyond Belief: My Secret Life Inside Scientology And My Harrowing Escape zostało przemianowane na Ofiarowaną?

02:05:00