Drop Down MenusCSS Drop Down MenuPure CSS Dropdown Menu

piątek, 4 września 2015

Jedenaste miejsce wśród najlepszych blogów książkowych w Polsce?



Nawet nie wiedziałam, co mnie uderzyło. Pierwsza była Fabryka Dygresji na fejsbuku. Jakieś tajemnicze gratulacje i nic więcej. Pomyłka? Zły numer? To nie to mieszkanie? O co chodzi?

Potem była kochana Ekruda. Przynajmniej rzuciła hasło: magazyn "Press".

Po ciężkim dniu, ciężkim tygodniu i ogólnym nadmiaru stresu byłam na tyle wkurzona światem, by nie czekać, tylko od razu kupić, przez internet. Kupić, ściągnąć, otworzyć sobie w ciągu kilku minut w przeglądarce i zobaczyć, o co tak właściwie się rozchodzi.




Okeeej... A więc to tak.

"Poszukiwanie najlepszych blogów książkowych przypomina grzebanie w stogu siana w poszukiwaniu igły. Trzeba przejrzeć setki stron, by dotrzeć do wartościowych blogów. (...) Przykładów, że osoby bez umiejętności pisania, a czasem i bez znajomości ortografii, poprawiają sobie samoocenę, wymądrzając się o książkach, których nie rozumieją – jest mnóstwo."

Zgodnie z zasadą najpierw zbesztaj, zanim połechtasz, dostajemy na dzień dobry dosadne podsumowanie blogosfery książkowej. W którym jest wiele prawdy. Przecież niedawno pisałam o pewnym tragicznym "dziełku", które wątpliwej jakości wydawnictwo chciało rozpromować poprzez loterię książkową - dziełku lansowanym patronatami popularnych blogerów książkowych. Może nie będę się teraz wdawać w głębsze rozkminy na temat blogosfery, która skupia się na nowościach, byle tylko dostać darmowe książki, czy małolatach ferujących pochopne i smutne wyroki odnośnie klasyki literatury, czy o przygnębiającym poziomie językowym niektórych wypowiedzi na blogach. Skupię się na pozytywach.

Pozytywem zaś jest to, że "Press" przesiał 260 blogów książkowych (doceniam poświęcenie), wyodrębnił jedną czwartą najlepszych, a następnie poprosił jury o ocenę i dodanie kilku swoich osobnych propozycji. Dzięki systemowi ocen - liczył się pomysł na bloga, posty, wartość merytoryczna, poziom wpisów, design, interaktywność blogera - można było zdobyć maksymalnie 150 punktów. Oceniali: Kamil Niemira (szef Agencji Social Media), Tomasz Brzozowski (człowiek za Czułym Barbarzyńcą), Jakub Frołow (szef BookSenso), Piotr Kofta (pisarz i publicysta), Paweł Goźliński (redaktor naczelny „Książek”) oraz Michał Nogaś (dziennikarz programu III Polskiego Radia).

Pozytywem jest też to, że Rozkminy wylądowały na 11. miejscu top 15. najlepszych blogów książkowych w Polsce.

Wait, what?





Dla jasności oto cała lista:


Lupus Libri 133 pkt.
Wielki Buk 126 pkt.
Kurzojady 122 pkt.
wyliczanka.eu 120 pkt.
Outline 117 pkt.
Rozkminy Hadyny 110 pkt.
Czytanki Anki 107 pkt.


Jak najbardziej przyklaskuję większości - a przynajmniej tym blogom, które znam, "Lupus Libri" jest konsekwentny, atrakcyjny, fascynuje, "Beznadziejnie zacofany" przykuwa uwagę i ma genialne wpisy, "Wielki Buk" się panoszy i trudno jej nie kochać, "Kronika kota" jest prześliczna, z chwytliwym pomysłem - ale gdzie chociażby Miasto książek? Mam ochotę oddać to miejsce Paulinie, koleżance po fachu, która jest o wiele bardziej oczytana niż ja, marny translatolog. A jej wpisy są fantastyczne! Gdzie czarodziejka Kasjeusz? Gdzie Owca z książką? Ekruda i jej barwne, czytelne grafiki? Pierogi pruskie z jej wnikliwymi, naprawdę ciekawymi wpisami? I tak dalej, i tak dalej, wiecie, o co mi chodzi. 

Ja rozkminiam mocno na boku, jak napiszę raz w tygodniu to już dobrze, raz na kilka wpisów coś, co nie jest impresją na temat lektury, to już super. Zapracowany człek jestem, choć ostatnio mocno kminiłam, jak coś ulepszyć na nudnych rozkminach, to jednak Rozkminy to taka przyjemność po godzinach, jak znajdę choć godzinkę po godzinach.

A tu znienacka zaszczyt mnie kopnął.



Ale czy na pewno zaszczyt? Podczas dyskusji na fejsie zauważyliście to samo, co ja. Więcej tu negatywów niż pozytywów. Skąd więc to wyróżnienie? Przecież z blogosferą nie jest aż tak źle (vide blogerzy wymienieni przeze mnie wcześniej). Są lepsi.

Ktokolwiek napisał to telegraficzne podsumowanie mojego bloga, zauważył, że "kocham fantastykę" - tymczasem nie licząc komiksów, do tej pory w roku 2015 przeczytałam jedną pozycję fantasy. Fantastykę kochałam w liceum, teraz wolę s-f.

"Nie porywam" - no cóż, nie zawsze mam flow. "Autorka pisze o sobie – <<trochę nerd>>. Ale w sumie to zwyczajny blog". Nerd nie może mieć zwyczajnego bloga z rozkminami lektur? I teraz to, co mnie najbardziej zastanawia: "Informacje szczątkowe, niezadowalające" - czy ten równoważnik zdania odnosi się do moich wpisów czy samej notatki na temat mojego bloga? Hmm. Dalej, "za mało, aby zaciekawić" - hej, to już napisali, po co powtarzać. Ale zaraz po tym wreszcie trochę zalet! By potem znów zdołować negatywami...

Co do ostatniego, to znaczy braku informacji o ilości komentarzy ze strony startowej - powinnam była przeprosić Was wszystkich już dwa posty temu. Niestety to nie wina szablonu. To wina Disqusa, który od dłuższego czasu ma problemy z synchronizowaniem komentarzy z bloggera. Przestałam dostawać powiadomienia o komentarzach, co chwilę przychodzą mejle o trudnościach z synchronizacją, a na głównej Rozkmin nie widać komentarzy, choć tam są. Disqus obiecuje, że naprawi, ale jak na razie kicha.

Źródło: betweentheseats.blogspot.com/2011_08_01_archive.html

To wszystko, czym chciałam się podzielić. Kopnął mnie zaszczyt. Chyba został siniak.

15:42:00